DUCHOWOŚĆ «PRAWDZIWEGO ŻYCIA W BOGU» Kilka refleksji mnicha, żyjącego klauzurowym kontemplacyjnym życiem modlitwy

Kiedy mnich po raz pierwszy przekracza klauzurę zwykle jest pełen zapału dla Boga i gotowy do wykonywania każdej pracy, jaka będzie mu w klasztorze zlecona. Widzi on te prace w kategoriach praktycznych. Rozumie, że jego służba nie polega na wchodzeniu w życie parafii i pomaganiu we wszystkich dobrych przedsięwzięciach podejmowanych przez konkretny kościół, ale dostrzega w swoim klasztorze praktyczne sprawy, które wymagają jego pracy: np. utrzymanie budynków, pomoc w gospodarstwie rolnym albo w ogrodzie, dbanie o księgozbiór, spełnianie obowiązków i udział we wszystkich potrzebnych pracach domowych. Zakłada on, że jego życie będzie polegało na spełnianiu tych praktycznych i widocznych prac wewnątrz klasztornej klauzury. Ale tam czeka na niego, i może on nie zdawać sobie z tego sprawy, aż sam nie stawi temu czoła: praca, zadanie, innej rangi: czujność, wytrwałość, wierność, kontemplacja i modlitwa, wyczekiwanie na Ducha Świętego, kiedy wydaje się, że wokół nic wielkiego się nie dzieje. W istocie mogłoby się nawet nieraz wydawać, że otoczenie zmierza w niewłaściwym kierunku, dąży wręcz do katastrofy. Mnich zaś ma za zadanie mocno trzymać się wiary oraz charyzmatu, jaki został mu powierzony i jaki ma kontynuować. Dla świata wykonywane przez niego zadania mogą nie być wcale żadną pracą. Nie będzie żadnej przesady w słowach przyglądających się mu, którzy powiedzą: „Nie robisz niczego! Powinieneś zająć się, czymś autentycznym”. Tymczasem to, co robi, to bardzo praktyczne duchowe zadania, wymagające wykonania z takim samym wysiłkiem, co przygotowanie posiłku, ścięcie trawy czy przygotowanie kaplicy na Eucharystię.

[czytaj więcej]