CZY NAPRAWDĘ REALIZUJEMY SŁOWA PANA? Komentarz ks. Johna Abbertona


Ostatnio Vassula przekazała nam orędzie Najświętszej Panny. Vassula i ks. John Abberton, egzorcysta i proboszcz parafii w Anglii, odpowiedzialny za Stowarzyszenie „Prawdziwego Życia w Bogu” w Wielkiej Brytanii, dodali do tego tekstu kilka komentarzy, które pomogą czytelnikom przemyśleć te treści. Vassula przypomina nam, że mieliśmy już podobne objawienia w istniejących orędziach „Prawdziwego Życia w Bogu”. Przypomina także, że nie wiemy, kiedy tego rodzaju proroctwa się wypełnią; może to nastąpić za dziesięć lub więcej lat, nie wiemy kiedy. Ks. Abberton zaś przypomina, że powinniśmy próbować żyć orędziami „Prawdziwego Życia w Bogu”, bo potraktować poważnie to proroctwo oznacza odtąd żyć prawdziwym życiem w naszym Panu, bez zwłoki. Ksiądz John Abberton pisze: Trzeba przede wszystkim zaznaczyć, że jedyną nową rzeczą w tym orędziu jest stwierdzenie, że jesteśmy bliżej tego, co nam przepowiadano. Jedne orędzia „Prawdziwego Życia w Bogu” zawierają treści apokaliptyczne, inne zaś – dramatyczne. Za przykład może posłużyć orędzie dane 28 kwietnia, 1995 r. Jezus mówi najwyraźniej o tym, co Biblia nazywa Dniem Pana: „Ukażę się na białym koniu jako wojownik sprawiedliwości i za wszystkich Moich świętych, apostołów i proroków wydam wyrok przeciw smokowi, Bestii i fałszywemu prorokowi, czyli drugiej Bestii, oraz przeciw trzem duchom nieczystym. Moim mieczem uderzę każdego z nich i runą wieże, które wybudowali.” Mówi także o zwolennikach, z których niektórzy najwyraźniej wniknęli do Kościoła: „wyrwę każdy z nich i spalę w ogniu. Moje Tchnienie pochłonie resztę z nich jak ogień...” [więcej link do artykułu]

 

Ofiarowanie się Bogu w pismach „Prawdziwe Życie w Bogu” ks. Michał Kaszowski

Istota ofiarowania się Słyszy się różne zachęty do ofiarowania siebie, swoich rodzin a także całych narodów Bogu, Jezusowi Chrystusowi, Jego Najświętszemu Sercu i Niepokalanemu Sercu Maryi. Formą ofiarowania się naszemu Panu jest także ogłoszenie Go Królem i oddanie się pod Jego wyłączne panowanie. Jakąkolwiek formę przyjmie nasze ofiarowanie się Bogu lub Matce Najświętszej, to zawsze ma być ono czymś więcej niż samymi tylko wypowiadanymi wargami słowami. Na czym ono polega? W życiu często coś komuś dajemy, ofiarowujemy. Ofiarować coś komu znaczy dobrowolnie wyzbyć się praw do rzeczy ofiarowanej jej nowemu właścicielowi. I tak jeśli damy jakiemuś człowiekowi np. swoją płytę, to pozwalamy mu robić z nią, co chce. Odtąd ten nowy właściciel może jej słuchać kiedy chce, może ją przechowywać tam, gdzie mu się podoba itp. Od chwili ofiarowania komuś płyty ja już nią nie dysponuję, nawet jeśli jej nowy właściciel mieszka ze mną w w tym samym pokoju i dlatego cały czas widzę, gdzie płyta się znajduje. Podobnie jest z ofiarowaniem siebie Bogu. Składając Mu siebie w darze, dobrowolnie decyduję się na to, by On, mój Stwórca i Zbawiciel, swobodnie mną dysponował. Poświęcając siebie Bogu, zgadzam się na to, że On będzie o wszystkim decydował, a ja wykonam wszystko tak, jak On tego chce. Dobrowolnie zgadzam się na to, by Bóg jakby porwał mnie i poprowadził, dokąd chce i jak chce. [więcej link do artykułu]

 

Doskonalenie naszego poświęcenia siebie bogu w pismach „Prawdziwe Życie w Bogu” Ks. Michał Kaszowski


Nasze ofiarowanie siebie Bogu często bywa niedoskonałe, niepełne, chwiejne. Przypomina zabawę dzieci, które – widząc nadchodzącego człowieka – kładą na ziemi banknot, a kiedy pochyla się, by go podnieść, pociągają za przyczepioną do niego nitkę i śmieją się ze swego żartu. Ofiarowanie swojego życia Bogu nie może być żartem, lecz wyrazem naszej szczerej i pełnej miłości do Niego. Dojście do takiej ofiary z siebie wymaga ciągłej pracy nad sobą. W pismach Vassuli Ryden można zna leźć wiele cennych wskazówek dotyczących tego, jak dochodzić do pełnego poświęcenia się Bogu. Przez wiarę tłumić lęk przed pełnym ofiarowaniem się Bogu Często ludzie, którzy chcą się Bogu ofiarować, boją się poznania Jego woli w odniesieniu do nich. Gdzieś bowiem na dnie ich duszy budzi się – podsycana w nich przez złego ducha – obawa, że przez oddanie się Bogu pozwolą Mu swobodnie zadręczać ich różnymi cierpieniami, że w odpowiedzi na akt pełnego ofiarowania Mu siebie ześle na nich nieszczęścia, choroby, prześladowania, a nawet – szybszą śmierć. Te dręczące obawy można zmniejszać przez rozbudzanie wiary w mi łość Boga. Tyko takiej istocie, o której wiemy, że nas kocha, że nas nie za wiedzie, że zależy jej wyłącznie na naszym szczęściu, ofiarujemy się bez ograniczeń. Aby umieć Bogu ofiarować siebie bez reszty, trzeba w sobie jak najczęściej rozbudzać wiarę w to, że On kocha nas niepojętą miłością, że niezmiennie pragnie nas obdarowywać i uszczęśliwiać. Aby nie bać się pełnego oddania się do dyspozycji Boga, trzeba umacniać swoją wiarę w to, że On nigdy nie poprosi nas o coś, co by nam przyniosło szkodę. „On kocha was wszystkich z niewypowiedzianą czułością. On nigdy nie poprosi was o coś, co mogłoby was skrzywdzić. On jest łagodny i dobry.” (20.02.1987)  [więcej link do artykułu]