Odstępstwo. Zdrada najważniejszych wartości. Wezwanie do nawrócenia.

 

W orędziach „Prawdziwe Życie w Bogu” często dokonywana jest analiza sytuacji świata i Kościoła. Ukazują one bunt i odstępstwo ogarniające całą ziemię. Polega ono na odchodzeniu od prawdziwej wiary, na porzucaniu Prawdy i Bożego Prawa. Człowiek buntuje się przeciwko Bogu i Jego woli, nie chce już trwać w łączności ze swoim Stwórcą i Zbawicielem. Obecną sytuację zapowiedziało już Pismo Święte, mówiąc o buncie, odstępstwie i ohydzie spustoszenia. Aktualny stan świata wymaga uleczenia przez Boga. Choroba świata wzywa pomocy jedynego Lekarza, którym jest Bóg. Zepsucie świata nie tylko przyzywa Boga na pomoc, lecz jest również znakiem bliskiego przyjścia Syna Człowieczego pełnego miłości Lekarza, przychodzącego nie do zdrowych, lecz do tych, którzy źle się mają (por. Mt 9,12).

O tej duchowej „chorobie” świata, będącej równocześnie znakiem przyjścia Jezusa Chrystusa mówi Pismo Święte (Mt 24,10-12): «Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu.»

Drugi List świętego Pawła do Tesaloniczan 2,3.7-10 wspomina wydarzenia poprzedzające przyjście Chrystusa: odstępstwo, tajemnicę bezbożności i ukazanie się człowieka grzechu, którego On sam zgładzi, ponieważ zawsze śpieszy z pomocą udręczonej ludzkości:

«Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo dzień ten nie nadejdzie, dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia... Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca, wówczas ukaże się Niegodziwiec, którego Pan Jezus zgładzi tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci samym objawieniem swego przyjścia. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, działanie z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia.»

Przytoczone poniżej orędzia opisują duchową chorobę, którą dotknięty jest nie tylko świat, ale i Kościół. Choroba ta potrzebuje Boskiego Lekarza, który zapowiada uzdrowienie wszystkiego Mocą Swego Ducha.

 

Orędzia podyktowane Vassuli Ryden

 

13.12.1992

Córko, jesteś obciążona Moim Orędziem i wysłałem cię w świat, od narodu do narodu po to, by wzywać do nawrócenia i zmniejszać tę pustynię. Rzeczywiście tłumy tłoczą się wokół ciebie. Doszło do ich uszu, że Ja Jestem mówi, i naród za narodem zaczyna o tobie mówić. Mówią wzajemnie do siebie: «Chodźmy posłuchać tego, co mówi Bóg.» Przychodzą tysiącami i siadają przed tobą, aby słuchać twoich słów, lecz co ich przyciąga? Jesteś dla nich jak śpiew miłosny, śpiewany cudownie przy wtórze muzyki. Twoje słowa ich zachwycają, ale kto z nich realizuje w życiu Moje Orędzia? Czy zrozumieli te słowa: pojednanie, pokój, miłość i jedność? Kiedy przyjdzie siarka i po­żerające płomienie – a są one teraz bardzo blisko was - zrozumieją, że wysłałem im proroka.

Od początku dawałem wam Moje Przykazania. Prosiłem was o miłowanie Mnie, waszego Pana, z całego waszego serca, z całej waszej duszy i całym waszym umysłem. Proszę was dziś, abyście Mi pozwolili dotknąć waszej duszy, aby wasze serce stało się zdolne do uwielbiania Mnie i powiedzenia Mi, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potęgi, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie stanie pomiędzy wami i waszą miłością do Mnie.

Ja jestem waszą Twierdzą. Wiedzcie, że Moja Miłość jest objawiana nawet najmniejszym z najmniejszych spośród was. Nie szukajcie waszego zbawienia w światłach świata, ponieważ wiecie, że świat nie może dać wam Życia. Wkrótce Mój Tron i Tron Baranka zostanie umieszczony na swoim miejscu i wasze dusze zostaną odnowione Moim Tran­scendentnym Światłem, ponieważ Ja, wasz Ojciec, pragnę przywrócić pamięć waszej duszy i sprawić, że wasza dusza zaśpiewa słowo:

Abba – Ojcze!

Mówię wam, że nie należycie do świata, zatem dlaczego wciąż, ciągle jeszcze pozwalacie się zwodzić? Od czasu założenia świata nazywałem was waszym imieniem, lecz kiedy proponowałem Pokój, Pokój światowy, prawie wszyscy opowiadali się za wojną. Jednakże wylewam obecnie Mojego Świętego Ducha, aby wam przypomnieć wasze prawdziwe fundamenty i że jesteście Moim potomstwem. Lecz dziś Moje potomstwo napełnione jest martwymi słowami... Ja jestem Najświętszym, który trzymał was jako pierwszy. Jak długo jeszcze wasze dusze opierać się będą tym Oczom, które ujrzały was jako pierwsze? Jak długo jeszcze twoja dusza będzie zaprzeczać Moim bolesnym wezwaniom?

Wielu z was nadal jeszcze pieści Ohydę Spustoszenia w najgłębszej sferze swojej duszy. Czyż nie widzicie, że żmija zwodzi was nieustannie w ten sam sposób, w jaki zwiodła Adama i Ewę? Niestrudzenie i zręcznie szatan sugeruje wam, abyście przecięli wszystkie wasze więzy niebieskie, które łączą was ze Mną, waszym Ojcem w niebie. Uśpił pamięć waszej duszy, aby was doprowadzić do uwierzenia, że nie macie ojca, i stworzył w ten sposób przepaść między wami i Mną, waszym Bogiem. Szatan pragnie was odłączyć ode Mnie i przeciąć pępowinę, która łączy was ze Mną i przez którą wpływają w was Strumienie Życia.

Pokolenie, jeszcze się na Mnie nie zdecydowałoś. Kiedy zatem podejmiesz decyzję powrócenia do Mnie? Czy chcesz przejść u progu tej epoki przez gorejący ogień, przez siarkę i pożerające płomienie? Jakże twoja dusza mogła zamienić Moją Chwałę na bezwartościową imitację, którą Zły ofiarowuje wam codziennie? Proście Mnie o wasz chleb powszedni, a Ja wam go udzielę! Dlaczego wszyscy tak jesteście spragnieni słuchania Żmii? Wy i Ja, wiemy, że szatan jest ojcem kłamstwa, dlaczego więc zawsze go słuchacie? Ja, wasz Stworzyciel, jestem waszym Ojcem i wzywam was do Siebie. Wierzcie Moim bolesnym wołaniom. Czy wasza dusza będzie nadal obdarzać przyjaźnią Buntownika albo raczycie zstąpić z waszych tronów i okazać skruchę? Do was należy decyzja. Nie pozostaje już wiele czasu.

Przypominam wam, abyście uważali na fałszywych nauczycieli i fałszywych proroków tych, którzy doprowadzają do spustoszenia w waszych duszach, głosząc Ewangelię na opak, mówiąc, że nie ma z wami Świętego Ducha przypominającego wam wasze podstawy i to, skąd pochodzicie. Oni już uczynili z waszych dusz pustkowie i wyżłobili rozległą przepaść między wami i Mną, waszym Ojcem. Nie pozwalajcie im rozciągnąć tego spustoszenia w waszej duszy i wprowadzić was w błąd przez doprowadzenie do uwierzenia, że pozostawiłem was sierotami. Ci fałszywi prorocy uczynili z Mojego Syna, Jezusa, kłamcę, a z Ewangelii – cymbał brzmiący, pusty, zupełnie pusty.

Nie dowierzajcie więc tym fałszywym nauczycielom, którzy mówią, że Mój Święty Duch nie może zstąpić, by dokonać w was cudów i nadzwyczajnych rzeczy. Strzeżcie się tych, którzy potępiają Mego Świętego Ducha, Który w waszych czasach bardziej niż w jakimkolwiek innym czasie przypomina wam wasze podstawy. Strzeżcie się tych, którzy zachowują zewnętrzny pozór pobożności, lecz odrzucają wewnętrzną moc, moc wewnętrzną, którą jest Mój Święty Duch.

A jeśli ktoś z was jest oczerniany i odrzucany, ponieważ świadczy o Prawdzie, niech się zwróci do waszej Najświętszej Matki. Ona pocieszy wasze dusze i doda wam odwagi. Jeśli świat zadaje wam wstrząsające rany, zwróćcie się do waszej Matki, a Ona z Uczuciem i Swą Matczyną Miłością opatrzy wasze rany. Jak wasza Najświętsza Matka zatroszczyła się o Mojego Umiłowanego Syna, tak samo zatroszczy się o was. W waszej nędzy i w waszym nieszczęściu biegnie do was i bierze was do Swego Serca, do tego samego Serca, które poczęło waszego Zbawiciela. Wasza Najświętsza Matka w Niebie nauczy was, jak poszerzyć Moje Królestwo na ziemi, ucząc was Mnie kochać.

Niech więc miłość stanie się najważniejszą rzeczą w waszym życiu. Niech miłość stanie się waszym korzeniem. Pozwólcie Mnie, wasze­mu Ojcu, związać was ze Mną. Pozwólcie Mi dotknąć waszej duszy. Przyjdźcie do Mnie, aby rzucić się w Moje Ramiona. Jakaż większa radość od bycia trzymanym przez Ręce, które was stworzyły? Przyłóżcie swe ucho do Moich Ust, do tych Ust, które przez wasze nozdrza tchnęły w was Życie. Z prochu ziemi ożywiłem was, abyście czynili sobie ziemię poddaną. Dotknąłem was i poprosiłem, abyście słuchali Mojego Słowa.

Pójdźcie. Powinniście zdecydować się w sercu na dobro. Odrzućcie nieprawości plamiące wasze dusze i z całego serca UŚWIĘĆCIE MOJE IMIĘ.

 

27.05.1993

Pokój niech będzie z tobą. Jam jest Alfa i Omega. Pozostań we Mnie, aby ogłaszać Moje Orędzie tak wyraźnie, jak powinnaś to uczynić. Niech rozszerza się Moje Słowo. Niech wszyscy usłyszą Moje Wezwanie i zrozumieją, jak ich kocham. Niech wiedzą, że Pięć Moich Ran jest szeroko otwartych. Ludzie mają nieograniczoną zdolność do zdrady i do uderzania Mnie...

Z bólem i żalem w Moim Sercu muszę wam powiedzieć o wszystkim, co widzę w Moim własnym Domu: dziś Tyran depcze już Moje Ciało i chce całkowicie usunąć Moją Stałą Ofiarę. Zdradza Mnie jeden z tych, którzy żyją pod Moim dachem. Głosi pokój, lecz szuka jedynie zła. Pali kadzidło, ale po to, aby wezwać szatana i zdobyć więcej mocy.

– Och, Panie! Nie mogę w to uwierzyć, że to się właśnie dokonuje...

A jednak to się dzieje, lecz wy zdajecie się nie rozumieć... On i jego adepci zdecydowani są zasiąść na Moim Tronie w szatach proroków, aby kierować światem i... Ach! Tylu Moich pasterzy zbłądziło z powodu ich fałszywych nauk i przez ich błędy! Zeszli z prawej drogi i błądzą, idąc za tradycją, która nie pochodzi ode Mnie. Porzucają święte zasady, które im dałem. Ostrzegłem was przed tymi fałszywymi nauczycielami i fałszywymi prorokami. Ostrzegłem was, że w ostatnich dniach Babilon zostanie wzniesiony w sercu Mojego Sanktuarium, zamieniając Moje Święte Miejsce w kryjówkę złodziei, siedlisko demonów! Och! Moja córko!... W schronienie, w którym mieszkają i królują wszelkie duchy nieczyste... Zajęci są kupczeniem w Moim własnym Domu. Handlarze wspierają się wzajemnie w Moim Domu, zakładając pułapki na życie Mojego Ludu. Przeganiają Moich proroków, zabijają Moich rzeczników, cały czas ochraniając swych własnych fałszywych proroków, rozpowszechniających herezje i błędy! Zniesławiają Moich proroków przed światem; kłamią wobec świata, który uwielbia słuchanie oszczerstw i zniewag. Wyrywają Moje Tradycje, aby ustanowić wymysły i ludzkie doktryny. Wszystkie te rzeczy robią przed Moim Tronem... Handlarze ci zwodzą właśnie bardzo wielu podstępnymi argumentami. Umieszczają swoich na najlepszych miejscach, aby panować z berłem Kłamstwa.

Przeznaczyłem cię, abyś była Moim echem, zatem idź, ogłaszaj to, co usłyszałaś. Powiedz im, że wszyscy żyjecie w czasie Wielkiego, przepowiedzianego Odstępstwa. Powiedz Moim pasterzom, aby otwarli oczy i uszy na Moje zaniepokojone wezwania, wkrótce bowiem zostaną zmuszeni do spożywania i picia trucizny.

Wezwijcie wasze wspólnoty i przygotujcie je do czuwania na modlitwie i poście. Szatan nadchodzi, aby każdego wystawić na próbę. Przychodzi zmusić was do ucieczki i podzielić. Zbliża się do Mojego Tronu, do Mojego Tabernakulum, aby sprzedać Moją Krew i usunąć Moją Nieustanną Ofiarę.

Ludu Mój... Dziedzictwo Moje... do ciebie wołam: kapłani i słudzy Mojego Ołtarza, wy, którzy podnosicie Mnie każdego dnia, nigdy Mnie nie opuszczajcie, nigdy Mnie nie sprzedajcie...

Już słychać jęki aniołów, a niebiosa drżą przed tym, co nadchodzi. Nawet demony są przerażone i bledną... Nieprzyjaciel, który wynosi się ponad wszystko, co odbiera cześć, sam posadzi się na tronie w Moim Sanktuarium. Przychodzi mając w rękach pętlę. Idzie w kierunku tego, który przeze Mnie został wyznaczony i który powstrzymuje bunt mający właśnie wybuchnąć. On jest skromny i odważny, a jego życie właśnie przemija w ofierze... Błogosławię go za to, że ściśle zachował niezmienne Przesłanie Tradycji, szatan jednak chce go doprowadzić do milczenia, aby móc przez usta tych, którzy sprzedają Moją Krew, rozszerzyć swe błędy i doprowadzić was wszystkich do zniszczenia. Oto godzina szatana planującego nikczemnie zniszczyć Moje stworzenia.

Wołaj, córko, ponieważ ten dzień jest bliski, a on przygotowuje się, aby spustoszyć naród po narodzie. Moje Serce jest złamane...

Miłość nie bała się śmierci. Zatem wy również, Moi przyjaciele i Moi pasterze, nie bójcie się, idźcie za Mną. Wasza rola polega na obronie aż do śmierci Mojego Słowa i Mojego Kościoła. Nie mówcie: «Pozwól Mi najpierw iść pożegnać się z moimi.» Powiadam wam: «Kiedy już ręka trzyma laskę pasterską, żaden z tych, którzy patrzą za siebie, nie jest Mnie godzien ani nie nadaje się do Mojego Królestwa.» Podążajcie za Mną aż na Kalwarię po skąpanych we Krwi śladach Moich Kroków.

Moja córko, Moja błogosławiona, twój Pocieszyciel jest zadowolony, że Go pocieszyłaś i że pozwoliłaś Mu posługiwać się twoją ręką. Ach! Vassiliki, te Krwawe Łzy, które wylewam każdego dnia, spowodowane są nieprawością i złem.

Epoko! O, epoko! Dlaczego opuściłaś swego Boga?

Mój aniele uformowany przeze Mnie, nie rań Mnie ani nie puszczaj Mojej Ręki. Niektórzy będą cię kamienować, niektórzy będą cię wlec w błocie, niektórzy podniosą swe pięści i będą ci grozić. Mówisz, że gromadzą na twoją głowę zniewagę za zniewagą, oszczerstwo za oszczerstwem. Powiadam ci, że gromadzą jedynie nagrodę za nagrodą dla ciebie tu, w niebie, i Moje błogosławieństwo za błogosławieństwem na twoim czole. Ogłaszaj więc bez lęku Moje Orędzie, dawaj świadectwo, Mój aniele. A z powodu otrzymywanych przez ciebie ran, wielu duszom zaoszczędzony będzie wyrok. Dam ci odpowiednią zapłatę za rany, które otrzymujesz w Domu Moich przyjaciół. Wybrałem cię, abyś była ofiarą Mojej Męki, ołtarzem, na którym złożę Jedność. Czy możesz więc prosić o coś więcej? Cóż więcej mogę ci dać, czego ci jeszcze nie udzieliłem? Została ci udzielona Mądrość i Mój Duch jest z tobą, aby ci pomóc znieść biczowanie przez świat. Ach!... Udzieliłem ci też daru nieocenionego: daru pragnienia Mnie i tęsknoty za Mną. Idź więc ze Mną, pozwól Mi posługiwać się tobą i posyłać cię od narodu do narodu, aby im powiedzieć, że Bóg, o którym zapomnieli, nigdy o nich nie zapomniał.

Przypomnij im, że Serce Pana jest Miłosierdziem. Tak, powiedz im, że Ja jestem łagodny i pokorny sercem. Jezus jest Moje Imię. ic

Pokój niech będzie z tobą. Nauczaj i głoś, że Bóg, o którym zapomnieli, wyjdzie im na spotkanie jak matka. Mój Powrót jest bardzo bliski. Objawiam się poprzez ciebie po to, by wezwać każdego do Mego Serca i ocalić go od odstępstwa. Mnożą się dziś praktyki zaprawiania dzieci do zabijania. Czy mam pozostać milczący? Przerażające spektakle pokazuje się dzieciom w programach telewizyjnych, niszcząc w nich czystość.

Och! Wejdź w Moje Rany i dziel Moje boleści.

Przyjdź Mnie pocieszyć! ic

 

20.12.1993

Na koniec wszystkich was nawiedzę... A ty, Moja córko, nie pozwól, by zniechęcenie odebrało ci to, co w tobie najlepsze. Twój bieg jeszcze się nie zakończył. Nie zmniejszaj więc tempa. Pomogę ci i usłyszysz Mój Głos dodający odwagi twojej duszy.

Teraz posłuchaj i pisz:

Na początku, kiedy nie wiedziałaś, co oznacza Doskonałość, na początku, zanim Mądrość przyszła cię pouczyć o Moim Słowie, wysłałem do ciebie Mojego sługę, Daniela, aby poruszył twe serce i przyprowadził cię do Mnie. Potem Ja przyszedłem podnieść jedną z najmniejszych wśród ludzi. To dzięki Mojej Łasce i Moją Siłą uczyniłem cię Moją. Najwyższa Władza spożyła z tobą posiłek i użyła ciebie jako Swojej harfy, aby zachwycić Swym Hymnem Miłości wielu z Jej domowników. Rozraduj się, córko, ponieważ pragnę dokończyć z tobą wędrówkę twego życia!

Na początku, zanim Mój Ogień przeszedł przez ciebie, wysłałem Mojego sługę Daniela, aby poprosił cię o przeczytanie Księgi Daniela, ponieważ w niej znajdują się aktualne prawdy, prawdy i proroctwa, które powinny zostać odpieczętowane dla zrozumienia, a potem dla ogłoszenia. One są znakiem końca czasów.

Księga Daniela została zapieczętowana, a słowa, które zawiera, zostały okryte tajemnicą, teraz zaś są wam wszystkim objawiane w całej pełni. Powiedziałem wszystkim, że wasze pokolenie dopuściło się odstępstwa i że to odstępstwo przeniknęło aż do serca Mojego Sanktuarium, dotykając kapłanów, biskupów i kardyna­łów. Widzisz, Moja córko, mówię o tych odstępcach, którzy właśnie zdradzają Mój Kościół i przeciwstawiają się temu, którego wybrałem, Wikariuszowi Mojego Kościoła powstrzymującemu ich bunt.

Powiedziane jednak zostało, że w waszych czasach szatan postanowi zniszczyć wszystko, co jest dobre, i że rzuci się w pościg za tymi, których wam wysyłam z Moimi Miłosiernymi wezwaniami mogącymi was ocalić. Moje wezwania i Moje znaki na Niebie nie zostały zrozumiane przez tych odstępców i zostały odrzucone. Co więcej, zostanie przez nich przyjęte wszelkie zło, które może doprowadzić ich dusze do największych ciemności i do zniszczenia. Przyjmą Kłamstwo i odrzucą Prawdę.

Zostało powiedziane, że przez czas, dwa czasy i połowę czasu Mój lud będzie cierpiał prześladowanie i władzę bestii. Powiedziano, że przy pomocy tej bestii podejmą plan zmienienia Tradycji oraz Mojego Prawa i że mają zamiar zniesienia Stałej Ofiary, zdeptania Jej własnymi nogami, zmiażdżenia Jej i wzniesienia na Jej miejsce ohydy spustoszenia, obrazu pozbawionego życia... I każdy święty, którego do was wysyłam w waszym pokoleniu, doświadczy ich władzy.

Dziś wszyscy widzicie, jak te proroctwa się wypełniają. Poddani wpływowi bestii, odstępcy ci wypowiadają wojnę każdemu świętemu, którego wam posyłam, dowodząc, że są najsilniejsi. Co do tych, którzy bez żadnego powodu odrzucają Moje dzisiejsze wezwania, w Moim Dniu uczynią oni takie wyznanie:

«O, Panie, byliśmy zaślepieni i zgrzeszyliśmy. Rzeczywiście wyrządziliśmy Ci krzywdę i zdradziliśmy Twoje Przykazania i Twoje Prawo. Odmówiliśmy słuchania Twoich sług, proroków, którzy mówili w Twoim Imieniu do całego świata. Panie, nie słuchaliśmy Twoich Miłosiernych Wezwań ani nie słuchaliśmy Twoich rad. Boże, nie zwróciliśmy żadnej uwagi na Twoje jawne znaki. Ośmieszyliśmy je wszystkie, grzesząc przeciw Tobie. Kpiliśmy sobie z Pisma. Gdybyśmy tego nie uczynili, przyjęlibyśmy Twój znak na Niebiosach i dary Twojego Świętego Ducha, lecz my odwróciliśmy oczy, aby nie widzieć; gdyby nie to, ujrzelibyśmy i nawrócilibyśmy się. Przekleństwo i klątwy zapisane w Pismach przyjdą teraz wylać się na nas, ponieważ naprawdę zgrzeszyliśmy przeciwko Tobie. A teraz, teraz kiedy Święta Ofiara została usunięta, do kogo możemy się zwrócić? Ku czemu możemy zwrócić nasze dusze? W jaki sposób będziemy mogli zaspokoić nasze pragnienie? Jak teraz będziemy mogli otrzymać Życie? Cała ohyda ziejąca pustką – którą przepowiedziałeś, lecz zachowałeś w tajemnicy – teraz się zrealizowała. Nasze strapienie nie ma sobie równych, odkąd się narodziliśmy.»

Tak, ci, którzy bez żadnego powodu odrzucili Moje wezwania, wyznają swą winę, mówiąc:

«Zgrzeszyliśmy. Źle postąpiliśmy. Panie, jak długo potrwa ta straszliwa nieprawość, jak długo Twoje Sanktuarium i Twoje wojsko będą deptane? Jak długo jeszcze Prawda będzie pogrzebana od czasu, gdy wrzucili Ją do ziemi? Czy to rezultat naszych grzechów i zbrodni naszej apatii?»

Wtedy wam powiem:

Kiedy Śmierć wnikała przez wasze okna, Moje wołania pełne smutku i Moje ostrzeżenia w ogóle nie były słuchane. Wyśmiewano je i lekceważono. Kiedy przyszedłem do was – kulejąc, uskarżając się jak żebrak, żebrząc o waszą uwagę – rozwścieczyliście się i przepędziliście Mnie. Kiedy jak bolejący ojciec przyszedłem, aby was ostrzec – że wasze ciało się rozpadło, chociaż jeszcze staliście na nogach, i że wasze oczy przegniły, chociaż ciągle jeszcze znajdowały się w oczodołach, i że rozkładaliście się chociaż mówiono o was, że żyjecie – wpadliście we wściekłość i prowadziliście wojnę ze Mną i ze wszystkimi świętymi, których do was wysłałem. Teraz wasze przerażenie spada na was.

«Dlaczego, mój Panie – powiecie – dlaczego oddałeś Twoje Miejsce Święte pod władzę bestii? Czy już nie będziemy pić Twojego Wina? Czy już nie będziemy spożywać Twego Chleba? Czy już nie będziemy sadzić winnic? Czy jesteśmy teraz zmuszeni do posłuszeństwa Bezbożnikowi i tym, którzy są pod władzą bestii?» Wtedy przypomnę wam, że tak uporczywie, tak często wysyłałem wam Moje sługi, proroków, aby mówili: «Niech każdy z was oblecze się w płócienny wór, nawróćcie się, poprawiajcie wasze czyny, pośćcie o suchym chlebie i wodzie!», lecz wy Mnie nie posłuchaliście... Wy nie nawróciliście się ani nie ukorzyliście się, ponieważ zamieniliście światłość w ciemność, a ciemność – w światłość.

Ponadto mówię wam, że nadchodzi jeszcze czas największego ucisku, takiego jakiego nie było odkąd powstały narody. Kiedy nadejdzie Mój Dzień, słońce stanie się tak czarne jak włosienny wór, księżyc się zapali i fundamenty ziemi zostaną wstrząśnięte, a ziemia zwymiotuje demony jak wnętrzności wytryskające z brzucha. Kiedy to nadejdzie, ludzie będą gorąco pragnęli śmierci, lecz jej nie znajdą! Wtedy niebo zwinie się jak pergamin i w jednej chwili rozpuści się w płomieniach, i wszystko stopi się w żarze. Ten dzień nadejdzie wcześniej, niż myślicie. Wypełnię te przepowiednie za waszego życia. Gdy nadejdzie ten Dzień, dobrzy i źli zginą tak samo. Źli – ponieważ czynili tylko niegodziwość, a dobrzy – bo nie posłuchali Moich ostrzeżeń. Chociaż widzieliście wiele rzeczy, nie zachowywaliście ich; i chociaż wasze uszy były otwarte, nie posłuchaliście Mnie. Kto z was słucha obecnie?

Kiedy przeminą wszystkie te rzeczy, odbuduję Moją Stałą Ofiarę w Miejscu Świętym, jak było za dawnych dni. Zaraz potem wszystkie narody i wszyscy mieszkańcy ziemi uwielbią Mnie i rozpoznają we Mnie Baranka Ofiarnego w Stałej Ofierze. Klątwa zostanie odjęta i Moja Stała Ofiara będzie na nowo w Swoim Świętym Miejscu. Odtąd nie będzie już więcej nocy, ponieważ Moja Obecność świecić będzie nad wami wszystkimi. Wtedy na nowo każdy przyjdzie pić Moją Krew i spożywać Moje Ciało, uznając Moją Ofiarę. Wszyscy jednym głosem i jednym sercem będą Mi służyć dniem i nocą w Mojej Świątyni, a Ja rozciągnę Moje Słowo w każdym sercu...

A co do tych, którzy zawołali do Mnie, nawracając się i uznając swoje grzechy, na nowo staną przede Mną, aby Mi służyć, i nigdy już nie będą łaknąć ani pragnąć, ani nie porazi ich przenikliwy wiatr, ponieważ pocieszy ich Moja Obecność. Nigdy więcej nie będą już pytać: «Gdzie jest Twoje Wino?» albo «Gdzie jest Twój Chleb?», «Kim będziemy się karmić?», ponieważ wasz Stworzyciel będzie pomiędzy wami. Obiecuję wam, że zamieszkam z wami i obiecuję wam, że już nigdy więcej ziemia nie pogrąży się w takim smutku. Na nowo wyleję na was wszystkich Pokój i Bezpieczeństwo. Oczy tych, którzy widzą, nie zostaną zamknięte i uszy tych, którzy słyszą, pozostaną czujne.

Posłuchaj Mnie, córko, powiedz Mojemu ludowi, że wasz Zbawiciel nadchodzi i ma z Sobą wieniec zwycięstwa. Jego Imię: Wierny i Prawdziwy, Pan panów i Król królów.

 

Orędzie Matki Bożej z 6 i 8.12.1993

– Ja, «i Panayia», jestem teraz z tobą. Moja córko, pozwól Jezusowi kształtować cię na taki obraz, jakiego On pragnie. Ofiarowując swą wolę Mojemu Synowi Jezusowi Chrystusowi i ofiarowując Mu całkowicie siebie, naprawdę Mu się podobasz i Jego wola spełnia się w tobie. Nie bój się, działaj z żarliwością i ożywiaj Jego Kościół. Niech Jego stworzenia uświadomią sobie, że Słowo jest żyjące i niestrudzenie aktywne. Jak Matka zawsze będę dodawać ci odwagi do niesienia Krzyża, który Jezus ci powierzył.

Teraz, Moja córko, napisz:

W tych dniach bardziej niż w jakimkolwiek innym czasie dawałam Orędzia dla ożywienia waszej wiary i przypomnienia wam rzeczy niebieskich. Stale wzywałam do Pokoju i rozszerzałam Orędzia dla Jedności i Pojednania między braćmi. Przyszłam z Nieba w wielkim smutku i we łzach, aby wam uświadomić, jak bardzo oddaliliście się od Boga. Przyszłam do was wszystkich prosić o wasze pojednanie się z Bogiem i wzajemnie ze sobą, abyście nie robili więcej różnic między sobą, «albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony» (Rz 10,13).

Nigdy nikogo nie zawiodłam. Przyszłam ze słowami pokoju nawet do najmniejszych spośród was, ogłosić Pokój Boży i błagać to pokolenie o wzniesienie wzroku, szukanie Boga i składanie Bogu ofiar. Przybyłam w tym czasie, kiedy tak wielu z was obce było życie Boże.

Przyszłam przypomnieć wam wszystkim, że prawdziwym apostołem Bożym jest ten, kto czyni wolę Boga: Kochać, to czynić wolę Bożą.

Vassulo, zostałam przysłana przez Boga, aby uzdrowić wielu z was, lecz Moje wezwania nie zostały uszanowane ani docenione. Najwyższy wysłał Mnie, abym was zgromadziła w wielkie tłumy i nauczyła was, że miłość jest istotą całego Prawa. Córko, smutna jest Moja dusza, ponieważ aż do dziś gardzi się błogosławieństwami niebieskimi. Niezdolni do rozpoznania słuszności i istoty Orędzia pochodzącego od Boga, ludzie próbują obecnie tworzyć swe własne idee. W ten sposób Słowo zostało zręcznie przysłonięte, a ślady Moich stóp zostały zakryte ludzkimi rękami, z obawy przed szemraniem świata. Gdyby tylko we Mnie złożyli nadzieję i gdyby Mi zaufali... O ileż bardziej skorzystaliby z nawrócenia tych, których nadal odrzucają!

Pracuj dla Pana, Moja mała, i pozwól Mu wyryć na tobie cały Jego Plan. Nadchodzi czas, kiedy Pan postawi każdemu z was następujące pytania: «Czy kochałeś bliźniego jak siebie samego? Czy to możliwe, że ciągle nie pojmujesz woli Boga? Czy wszystko uczyniłeś, aby utrzymać pokój? Kiedy twój wróg był głodny, czy ofiarowałeś mu posiłek przy twoim stole? Kiedy był spragniony, czy dałeś mu pić? Jak to się dzieje, że to co dajesz, dajesz bez miłości?»

Prosiłam was o modlitwy. Wielu z was modli się, lecz bez miłości. Wielu z was pości, lecz bez miłości. Tylu z was mówi o Moich Orędziach, lecz bardzo niewielu je wypełnia, bowiem brakuje miłości w waszych sercach. Pochylacie się bardzo nisko i postępujecie według litery Prawa, lecz nie udaje się wam pojąć serca Prawa. Wielu z was mówi o Jedności, lecz stają się pierwszymi, by potępić wprowadzających ją w życie, ponieważ nie ma w was miłości. Skoro wszystko, o co was prosiłam, wykonujecie bez miłości, ciągle chodzicie w ciemności. Ciągle jesteście za wojną, a nie – za pokojem. Sądzicie, że wiecie wszystko, lecz w rzeczywistości nic nie wiecie.

Kiedy wezwałam do pojednania, ponieważ wszyscy razem stanowicie jedno ciało, nie zostałam usłyszana. W tych dniach wzywam was wszystkich: Żyjcie Moimi orędziami! Odnawiajcie się w Bogu, w Jego Miłości i uczcie się kochać siebie wzajemnie; bądźcie dobrzy i święci! Nie okłamujcie samych siebie, małe dzieci, podążając za złudnymi pragnieniami.

MIŁOŚĆ to życie w Prawdzie. Czyż nie czytaliście, że gdybyście nawet rozdali wszystko, co posiadacie, a swoje ciała wystawili na spalenie, lecz nie mielibyście miłości, nic byście nie zyskali? Czy nie zrozumieliście, że jeśli tylko jeden z was jest zraniony, wszystkie członki Ciała Chrystusa są zranione i cierpią z tego powodu? Jeśli ranicie waszego bliźniego, nie ranicie jedynie jego samego, lecz ranicie Ciało Chrystusa. Czy możecie powiedzieć: «Powróciłem do Boga ze czcią, szczerością i miłością»?

«Kiedy – za­pyta was – kiedy przyszedłeś do Mnie ze czcią, szczerością i miłością? Okaleczyłeś Moje Ciało. Byłem sądzony, znieważany, oczerniany, byłem zdradzony przez kłamstwo. Byłem wzgardzony i odrzucony, twoje wargi zupełnie pozbawiły Mnie czci, zatem kiedy przyszedłeś do Mnie ze czcią, szczerością i miłością? Proszę cię, daj Mi kilka namacalnych dowodów twojej miłości do Mnie.»

Moje dzieci, uświadomcie sobie teraz, dlaczego szatan skorzystał z waszej słabości i skłaniał was do prowadzenia wojny.

Chrystus przyszedł do was głodny, a wy nie daliście Mu jeść. Przyszedł do was spragniony, a wy nie daliście Mu pić. Przyszedł do was jak obcy, a wy Go nie przyjęliście i potraktowaliście Go zgodnie z waszym upodobaniem. Moje dzieci, wasza miłość nie może polegać na zwykłych słowach wypowiadanych przez wasze usta, lecz na czymś, co pochodzi z waszych serc. Wasza miłość musi być żywa i działająca. Jestem z wami, aby wam pomagać. Błogosławię was wszystkich, mówiąc wam: niech wszystko, co robicie, będzie czynione sercem, w miłości.