"...i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie nawrócili się, by oddać Mu chwałę..."

To słowa z Apokalipsy św. Jana (16,9) Zapowiedź smutna i tak bardzo pasująca do naszej rzeczywistości. Czy nagle i niespodziewanie Wielki Post A.D. 2020 nie zamienił się dla całego świata w czas wielkiej próby? Jak ten czas przeżywamy? Nagła sytuacja zagrożenia zdrowia i życia wielu ludzi obnażyła to, co dla ludzi (a również dla całych narodów i dla świata) jest ważne, gdzie szukają oni ratunku, na ile rozumieją niebezpieczeństwo dla życia fizycznego, ale i duchowego. Koronawirus COVID-19 stawia przed nami sprawy ostateczne, choć zaledwie garstka osób jest chora, to całe społeczeństwa czują się zagrożone. Jedni wszystko lekceważą, inni martwią się o zapasy żywności, jeszcze inni wykupują papier toaletowy lub gromadzą środki finansowe, w napięciu zaś wszyscy czekają na tryumf przemysłu farmaceutycznego, który już pracuje nad kolejną szczepionką. W jednej chwili rozwijająca się doskonale światowa gospodarka chwieje się jak kolos na glinianych nogach, padają indeksy giełdowe, nie latają samoloty, wstrzymuje się transport kolejowy i autobusowy, zamknięte są szkoły i teatry... Kiedy czas zagrożenia się skończy - o ile się skończy - możemy nie poznać świata. W tej dramatycznej sytuacji rozlega się coraz silniejszy głos: "POZAMYKAĆ KOŚCIOŁY, nie przyjmować Komunii św., bo to stamtąd pochodzi zaraza". Niektórzy nawet z takim przekonaniem jako przykład podają Koreę Południową, jakby na własne oczy widzieli koronawirus COVID-19 w kościelnej ławce... Czy zatem tędy droga? Zrobić zakupy, zamknąć się w domu i czekać aż niebezpieczeństwo minie?

A czy przez te wszystkie minione lata nie byliśmy ostrzegani?...

Czy nie słyszeliśmy, że śmierć będzie czyhać za każdym rogiem domu?

Czy rozmaite prorockie głosy nie powtarzały nam w nieskończoność fatimskiego wołania Matki: Modlitwy! Pokuty! Nawrócenia!

Tymczasem ludzie nadal szukają zapasów w supermarkecie i ratunku w aptece. Zacznijmy więc wołać do Boga o ratunek, jak On sam nas o to prosi.

"Przez wiele znaków Pan ukazuje Swe Boskie pragnienie zahamowania rozszerzania się bezbożności. Szerzą się nieuleczalne choroby, wybucha przemoc i nienawiść, nieszczęścia następują jedno za drugim, rozszerzają się wojny i różne zagrożenia. Umiejcie odczytać znaki, które Bóg daje wam przez następujące po sobie wydarzenia. Przyjmijcie Jego naglące wezwania do zmiany życia i powrotu na drogę wiodącą do Niego." ("Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej", 301,g)

 

Najnowsze orędzia publikujemy w piśmie "Vox Domini" oraz znajdują się one w trzecim tomie Orędzi